Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lutego 2017

By być dla kogoś Słońcem

Myślałam nad tym postem już od dłuższego czasu, ale dzisiejszy dzień idealnie wpisuje się w tytuł mojego postu.
Dziś 14 luty - dzień zakochanych.
W naszym życiu mamy do czynienia z wieloma rodzajami miłości: od miłości rodziców, rodzeństwa, szkolnych zauroczeń i wszystkich przy okazji złamanych serc, przez miłość do własnych dzieci i tej jednej jedynej osoby. Jakby na to nie spojrzeć: kochamy całe życie :-)
Ale dziś będzie post o byciu Słońcem. Dlaczego? Przeczytajcie:
W moim życiu sporo było zawirowań. I tak naprawdę w którymś momencie życia stwierdziłam, że motyle w brzuchu to już nie dla mnie i czas skupić się na wychowywaniu dzieci. Zakochiwanie zostawiając po prostu innym. Ale jak to mówią: nigdy nie mów nigdy. Na przekór losowi na mojej drodze znalazł się Brązowooki. I ....i wcale mnie nie zauroczył :-) Pierwsze spotkanie wśród starych dębów zdominowane zostało opowieściami o rodzajach i różnicach między wiertarkami :-) Hmm ... tak, tak, ja sama zastanawiałam się co ja tam robię. Ale Brązowooki był wytrwały. Dzwonił, pytał, zapraszał i był mega szarmancki. A jak jeszcze całował na powitanie w rękę to kolana mi miękły :-) I tak mnie jakoś zakręcił, że jesteśmy już ze sobą 10 lat. Oczywiście, że nie zawsze między nami jest różowo: w końcu ja jestem zodiakalnym Lwem a Brązowooki Bykiem. Wystarczy wtedy, że usłyszę: "Słońce, zrobić Ci herbatę?" I jak słońce znów zaczynam błyszczeć, a burza przechodzi gdzieś bokiem. I tego Wam dziś i nie tylko dziś życzę: abyście byli dla kogoś Słońcem.
Walentynkowo pozdrawiam
M.

P.S. U nas coraz cieplej :-)
P.S.1 Za tydzień Królewski Bal Przebierańców w przedszkolu. Za kogo przebrać tego mojego przedszkolaka?
P.S.2. O Jadzi Wam za chwilę napiszę :-)
P.S.3. Pamiętajcie proszę o naszej Mariance przy rozliczaniu 1%. Bardzo dziękujemy




poniedziałek, 6 lutego 2017

Wybory czyli o tym, że wszystko jest w Twoich rękach / Do you want to be our hero?


Zbliża się czas naszego corocznego rozliczania się z urzędami skarbowymi. I o takich wyborach chciałam dziś napisać. Rozliczając pit mamy możliwość, wybór aby móc wesprzeć kogoś naszym 1% podatku. Możliwości jest naprawdę bardzo wiele. Możemy wesprzeć chore , niepełnosprawne dziecko, schronisko dla zwierząt czy choćby jakiś ośrodek kulturalny. Powiecie teraz, że to są nieduże pieniądze. Tak, ale jeśli takich osób zbierze się kilka czy kilkanaście to może zebrana kwota pomoże wykupić turnus rehabilitacyjny dla dziecka, czy kupić karmę na zimę dla schroniska. Nie rezygnujcie z tej możliwości. Wasz 1% może spełnić czyjeś marzenia.
I ja jak co roku dziękując za Wasze dotychczasowe wpłaty proszę Was o podarowanie 1% Mariance. Marianna jest pełną uśmiechu 8 letnią dziewczynką. Ustawa oświatowa pozwala nam na to aby Marianna mogła nadal uczyć się w przedszkolu i z tego korzystamy. Marianka dobrze się tam czuje i bardzo ładnie pracuje pod okiem rehabilitantów. Dodatkowo my także poza przedszkolem staramy się zapewnić córce jak najbardziej kompleksową rehabilitację: logopeda, rehabilitacja ruchowa, integracja sensoryczna, terapia ręki czy rehabilitacja metodą Montessori. Serce nam rośnie gdy widzimy jak małymi kroczkami Marianna idzie naprzód i pokazuje nam swoje nowe umiejętności. Wymaga to niestety dużych nakładów finansowych. To właśnie dzięki wpłatom na subkonto Marianny w Fundacji Słoneczko możemy finansować jej leczenie i rehabilitację. Bardzo za to dziękujemy i prosimy, nie zapominajcie o nas.
Muszę teraz napisać kilka słów o sposobie gromadzenia i dysponowania zgromadzonymi na subkoncie pieniędzmi. Fundacja Słoneczko bezpłatnie udostępnia dziecku subkonto. W październiku są na nim księgowane środki z 1%. Tak, wiem, rozliczamy się do kwietnia. Urzędy mają swój czas. Przez cały rok można na subkonto wpłacać indywidualne darowizny. Fundacja płaci lub zwraca środki pieniężne tylko na podstawie faktur lub faktur pro-forma. I to co  najważniejsze: tylko i wyłącznie na leczenie i rehabilitację dziecka. Nie mogę np. zapłacić rachunek za prąd mimo tego, że Marianna też z tego prądu w domu korzysta :-) Środki w 100% są przeznaczane na rehabilitację Marianny. W naszym przypadku zbieramy te środki na turnus rehabilitacyjny który jest największym wydatkiem ( 2400zł tygodniowy turnus logopedyczny, 6000zł dwutygodniowy turnus rehabilitacyjno - logopedyczny). Może udałoby nam się w tym roku zebrać środki które pozwolą na udział w turnusie z hipoterapią - która bardzo pomaga w stabilizowaniu i wypracowaniu bardziej prawidłowej postawy. Wasz 1% może pomóc nam spełnić nasze marzenia. Bardzo dziękujemy.




Do you want to help us to make our dream come true? We are the parents of 8 year old Marianna. Marianna is disabled. Big delay in development makes it that she needs to be rehabilitated all the time. However, this is big money. So, we are looking for people who will support us your finances and help in the rehabilitation of our daughter.
Marianna has an account at the Foundation for People with Disabilities "Słoneczko" (Sunshine 🙂 ) from which money can be used only on the rehabilitation of Marianna. If you want to donate a deposit it into her bank account and support our little lady: you can do it! 🙂
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „SŁONECZKO”
77-400 Złotów, Stawnica 33A
payment in euro/donations euro
76 8944 0003 0000 2088 2000 0050
payment in USD
97 8944 0003 0000 2088 2000 0060
for depositors from abroad SWIFT code (otherwise known as BIC):
GBW CPL PP
country code: PL
You could be our hero and help us to make our dream come true! Thank you - Małgosia ans Robert - Marianna's parents



Möchten Sie uns unsere Träume erfüllen zu helfen? Wir sind den Eltern von 8-jährigen Marianna. Marianna ist behindert. Große Verzögerung in seiner Entwicklung macht, dass sie immer noch rehabilitiert werden muss. Deshalb suchen wir Menschen, die uns finanziell unterstützen und in der Rehabilitation unserer Tochter helfen zu können. Marianna hat eigene Konto im einer Stiftung für Hilfe der Behinderten „Słoneczko” und das Geld aus diesem nur auf Rehabilitationszwecke übertragen werden kann. Wenn Sie eine Einzahlung spenden möchten, zahlen Sie dies auf Bankkonto: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „SŁONECZKO“, Stawnica 33A, 77-400 Złotów
Spenden in Euro: 76 8944 0003 0000 2088 2000 0050
Spenden in USD: 97 8944 0003 0000 2088 2000 0060
Für Ausländer SWIFT-Code (auch als BIC bekannt): GBW CPL PP
Ländercode: PL
Dank Sie können unsere Träume erfüllt zu werden. Vielen Dank – Małgosia i Robert
 

środa, 11 stycznia 2017

Tata ma zawsze rację :-)

W tym zagonionym świecie wiele jest rzeczy które z naszej pamięci uciekają. Dopiero jakieś zdarzenie sprawia, że przypominamy sobie o tym bardzo dokładnie. Gdy kończyłam szkołę podstawową i zastanawiałam się nad wyborem dalszej edukacji mój Tato powiedział: "Zostań krawcową". Oczywiście spotkało się to z wielkim oburzeniem, bo były to takie czasy gdy uczeń ze świadectwem z czerwonym paskiem nie szedł do zawodówki. Więc i ja nie poszłam. Dziś jakieś 26 lat po tym zdarzeniu jestem na III semestrze i uczę się na krawca miarowego. I dopiero gdy zapisywałam się do szkoły przypomniałam sobie słowa Taty. Niesamowite jest to jak wiele rzeczy w międzyczasie musiałam się nauczyć, zrobić i doświadczyć aby znaleźć się w tym miejscu i poczuć jak wiele radości daje mi szycie. Nie chciałabym jednak zmienić tych 26 lat, mimo, że parę ładnych kopniaków od życia dostałam, ale może dzięki temu jestem jaka jestem. I może dzięki temu to szycie sprawia mi tak wielką satysfakcję. Życzę Wam dziś takich wyborów. Zatrzymajcie się czasem i zastanówcie nad radą swoich Rodziców. Może widzą i wiedzą coś więcej? Hmm ... Jakby nie było jestem przykładem, że mimo posiadania dwóch dorosłych córek, przedszkolaka i brązowookiego, domu, kredytów i innych takich nigdy nie jest za późno aby zmienić swoje życie :-)


Tak filozoficznie dziś pozdrawiam :-)

P.S. Dziś krótka historia o tym jak ważne jest imię ... mamy.
Byłam na lekcji pokazowej u Marianki w przedszkolu. Dzieci radziły sobie fajnie choć siedzące z tyłu mamy były bardzo rozpraszające. Na koniec zajęć każde dziecko miało odnieść swoje krzesło wg zagadek zadanych przez przedszkolankę: :Krzesło odniesie to dziecko którego mama ma na imię ... . Powiecie nic trudnego. Hmm niby tak. Okazało się jednak, że dla dzieci trudne do zrobienia. Bo o ile siostry, braci wołamy po imieniu. Ciocie, babcie, wujków czy dziadków także wymawiamy z dodanym imieniem to z mamą i tatą jest gorzej. Moje dziecko nie miało szansy na zrobienie tego zadania, bo w domu nikt do mnie nie mówi po imieniu. Nawet mój brązowooki. Zamiast tego mówi: Słońce :-) Meh
Pozdrawiam

niedziela, 8 stycznia 2017

Och ...

Dziś zalogowałam się na blogu i z zaskoczeniem zobaczyłam, że ostatni post na blogu pojawił się rok temu. Jak to się stało? Tak, wiem, obchodziłam komputer szerokim łukiem, bo czas którego u mnie było mało w tym roku jakoś tak wyjątkowo się skurczył. Dziwne zjawisko. Ale żeby rok? Hmmm...
Nie wiem czy to przywilej wieku czy może zgonimy to na "takie czasy" miniony rok był pracowity. W ciągu roku mogliście zobaczyć nasze zabawki w bardzo wielu miejscach. My w zamian za to widzieliśmy mnóstwo uśmiechów, pisków i przytulańców. Serca nam rosły za każdym razem. Dziękujemy Wam za te chwile. Już myślimy o nowym roku, o spotkaniach z Wami i już pracujemy nad nowymi pomysłami.


Styczeń to dla nas również taki czas gdy przypominamy Wam i prosimy o wsparcie 1% rehabilitacji naszej Marianny. Marianna za kilka dni kończy 8 lat. Jeszcze przez rok może uczęszczać do przedszkola. Ponieważ świetnie się tam czuje i ma ciekawe zajęcia wykorzystamy ten przysługujący nam czas do maximum. Bardzo dużo pracujemy z Marianką i w domu i poza domem rehabilitując ją na wszelkie sposoby. I kroczek po kroczku zachwycamy się kolejnymi maleńkimi zdolnościami. I każdy jest dla nas ogromnym sukcesem. To w dużej mierze także i Wasza zasługa, bo bez wsparcia finansowego wiele rzeczy nie udałoby się nam zrealizować. A każde przyczynia się do tego, że Marianka jest coraz bardziej sprawna i coraz lepiej się rozwija.



 Dziś także mocno Was prosimy o przekazanie 1% Mariance. I już teraz bardzo, bardzo za niego dziękujemy

Zimowo ale bardzo gorąco pozdrawiamy
A w Nowym Roku życzymy Wam uśmiechów i radości. I pogody ducha w każdym dniu. Wszystkiego dobrego
M.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Czas, czas, czas

Nie wiem czy to przywilej wieku (mojego :-) czy każdy z Was z tym się zmierza ale od jakiegoś czasu bardzo szybko ucieka mi czas. Ciągle gonię, ciągle mam coś do zrobienia i ciągle wszystkiego mi mało. I taka była ta jesień. Szybka. A potem nastał najpiękniejszy czas w roku. Święta Bożego Narodzenia. I nagle czas się zatrzymał. Przyjechały córki. Było gotowanie, próbowanie, strojenie, wizyty, odwiedziny i celebrowanie świąt. Odpoczęłam. Zebrałam myśli, siły i zaczynam pracować na nowy rok :-) Zanim jednak o planach muszę na początek podziękować. Jak wiecie moje, nasze życie toczy się wokół Marianny. Oprócz chęci, czasu, nadziei bardzo potrzebne nam jest wsparcie wielu osób. Nie ukrywam, że finansowe, bo turnusy i rehabilitacja kosztują spore pieniądze. W tym roku wsparło nas bardzo wiele osób. Chciałabym bardzo podziękować, bo były to cudowne inicjatywy, wszystkim dalszym i bliższym członkom mojej rodziny którzy uczestnicząc w dwóch uroczystościach: ślubie i 40-leciu ślubu, zdecydowali się zamiast kwiatów przekazać datek na subkonto Marianny. Dziękuję wszystkim którzy dokonali indywidualnych wpłat i wszystkim którzy przekazali nam swój 1%. Nie mam odwagi wymieniać każdego, bo boję się, że o kimś zapomnę, niemniej jednak każdemu ogromnie dziękuję, bo każda Wasza złotówka sprawia, że Marianna drobnymi krokami maszeruje w swoim rozwoju do przodu. Duża w tym Wasza zasługa. Bardzo dziękuję.
Mimo tego, że ten ubiegły rok zakończył nam się upadkiem ze schodów i wielkimi siniakami Marianna zrobiła bardzo duże postępy. Cały czas pracujemy nad torowaniem głosek. Widać jak Mariannę cieszą efekty jej mówienia, zwłaszcza słowo Tata nad którym teraz pracujemy. Tata chcąc nie chcąc musi cały czas uczestniczyć w tych ćwiczeniach klaszcząc i nieustannie chwaląc każdą lepszą czy gorszą wersję słowa tato. Do tego bardzo poprawiło się rysowanie, dopasowywanie i bieganie :-) Jak widzicie działamy na bardzo wielu polach :-) A chcecie zobaczyć jakie jeszcze u nas nastały zmiany?



A ten rok dla Marianny to przede wszystkim za chwilę 7 urodziny. Poważny czas :-) Na pewno o tym napiszemy.
Już teraz tak po cichu, przy okazji chciałabym prosić abyście pamiętali o Mariance rozliczając swój pit. I już teraz bardzo, bardzo dziękuję

Zimowo pozdrawiam i mnóstwa radości w Nowym Roku Wam życzę
Ktoś pięknie mi powiedział, że w nowy rok nie należy myśleć o tym jak wiele postanowień pozostało niezrealizowanych. Pomyślcie ile rzeczy Wam się udało :-) Dużo prawda?
Pozdrawiam
M.

P.S. U nas -13


środa, 24 czerwca 2015

Nadzieja

Chciałam już kilka dni temu napisać post, ale .... musiałam poukładać go sobie w głowie. Dlaczego? Zapraszam do przeczytania. Od jakiegoś czasu na blogu temat Marianny stał się tematem przewodnim spychając trochę szycie na drugi plan. Choć nadal jest ono bardzo ważne w moim życiu. Ale ... wiadomo dzieci zawsze są ważniejsze. A moje najmłodsze dziecko właśnie osiągnęło taki wiek, że od września powinno pójść do szkoły. Powinno. Ale z racji niepełnosprawności może uzyskać odroczenie i jeszcze przez dwa lata uczyć się w przedszkolu. Jasne jest, że dla mnie jako rodzica i dla niej jako przedszkolaka to rozwiązanie jest dużo lepsze, ponieważ pozwala wydłużyć czas na naukę podstaw. Ale gdybyście myśleli, że takie odroczenie jest rzeczą oczywistą to oczywiście mylicie się. Procedura wygląda tak:  na początek informacja z przedszkola na temat rozwoju dziecka i braku możliwości podjęcia teraz nauki w szkole, następnie umówienie się na wizytę w poradni psychologiczno - pedagogicznej która ma potwierdzić opinię z przedszkola, potem wizyta u dyrektora szkoły w rejonie zamieszkania Marianny, czyli do szkoły do której najprawdopodobniej by uczęszczała Marianka, po czym po wydaniu przez owego dyrektora decyzji potwierdzającej odroczenie powrót do przedszkola z dokumentacją aby od września Marianna mogła kontynuować w nim naukę. Ja na dzień dzisiejszy jestem po wizycie w Poradni psychologiczno - pedagogicznej. Jest jedna w Poznaniu gdzie niepełnosprawne dzieci są oceniane. Jako rodzic nie mam wyjścia. I wydawało mi się, że ja już spotkałam się z tak wieloma rodzajami kontaktów w stosunku do mnie i mojej niepełnosprawnej córki, że nic mnie już nie zaskoczy. Ale się myliłam. Pani pedagog i "fantastyczna" pani logopeda (bardzo duże podobieństwo do Pani z fundacji odpowiedzialnej za  reklamę "Nie zdążyłam" - widziałam wywiad w DDTVN)). Jestem ostatnią osobą która skupia się na ocenianiu ludzi, ale to z jaką ignorancją, butą i brakiem szacunku się spotkałam zmroziło mnie totalnie. Panie były wszechwiedzące. Wiedziały lepiej niż lekarze badający moje dziecko, wiedziały lepiej niż ja która mam to moje dziecko na co dzień. Były tak fantastyczne w tej swojej wszystkowiedzy, że widząc pierwszy raz dziecko, w nowym miejscu, wiedziały o nim wszystko po 15 minutach. Jedyne czego nie wiedziały to to jak temu dziecku dalej pomóc. Bo nie muszę pisać, że rehabilitacja którą teraz prowadzę, wraz z manualnym torowaniem głosu (wyraz zniesmaczenia, zdziwienia na twarzy pani logopedy) jest totalną porażką. Przecież Marianna ma 6 lat. Jak czegoś nie umie, to już się nie nauczy. A nauka mówienia? Pani Joasiu, Panie Szymonie - to tylko nasze mrzonki. Wnioski jakie mam po tej wizycie nie nadają się do upublicznienia. A Wy jakieś macie? Co powiecie na te moje mrzonki? Moniko wypowiesz się w tym temacie? Byłaś świadkiem tej rozmowy :-)
A teraz żeby było coś o szyciu przedstawiam Wam pomysł na wakacyjną zabawę z dziećmi przy takiej pogodzie jak dziś za oknem. Pacynki na cztery ręce. Każdy zestaw to inna bajka. Jaka? Sami zobaczcie:
Złotowłosa i trzy misie
 Wilk i trzy świnki
 Czerwony kapturek
 Smok Wawelski
 Kopciuszek z jednej strony
 Kopciuszek już w wersji balowej
 Śpiąca królewna
 Księżniczka na ziarnku grochu (brakuje poduszki )
 No i nasza klasyka, może w trochę innych wersjach kolorystycznych:







 Serdecznie pozdrawiam

poniedziałek, 2 lutego 2015

Mały gest - wielka sprawa



Dzień dobry. Mariannę Państwo już znacie. Marianka to bardzo pogodna i radosna 6-latka. W dodatku szczęściara, bo ma dwie fantastyczne starsze  siostry.


 Marianna nie pójdzie jednak w tym roku do pierwszej klasy szkoły podstawowej, bo znaczne opóźnienie w rozwoju sprawia, że umie dużo mniej niż jej rocznikowi koledzy. Mimo niepełnosprawności Marianna cały czas czegoś się uczy. Małymi kroczkami, przy wsparciu wielu specjalistów zdobywa kolejne umiejętności. Ten ubiegły rok dzięki wpłatom z 1% i darowiznom pozwolił nam uczestniczyć w turnusie rehabilitacyjnym wspierającym rozwój mowy. Bo to jest nasze marzenie. Usłyszeć jak Marianna mówi.  W tym roku chcielibyśmy zwiększyć intensywność rehabilitacji logopedycznych. Aby tak się jednak mogło stać potrzebne nam Państwa wsparcie.  Dlatego też zwracamy się do Państwa z prośbą o przekazanie w ramach rozliczenia rocznego 1% na rehabilitację naszej Córci.
Na rzecz opiekującej się Marianną Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko” nr KRS 0000186434.
W rubryce „informacje uzupełniające” wpisując: dla Marianny Wachowskiej lub podając w tej rubryce nr subkonta na którym gromadzone są środki dla Marianki: nr subkonta 357/W.
Z całego serca dziękujemy
Małgosia i Robert rodzice Marianki





P.S. Taki to teraz czas, że wszyscy proszą o przekazanie im swojego 1%. A tych potrzeb jest tak wiele .... Tylko od Państwa zależy komu go przekażecie. Ja w imieniu swoim i Marianki już dziękuję. 

poniedziałek, 19 stycznia 2015

W życiu ważne są tylko chwile

Zgadzacie się ze mną? Krótkie chwile, małe gesty, drobne uprzejmości czy małe uśmiechy tworzą naszą rzeczywistość, nasze samopoczucie, naszą wartość. I sprawiają, że my sami czujemy się lepiej. Nie wierzycie? Sprawdźcie sami: uśmiechnijcie się do kogoś na ulicy, zróbcie ukochanej osobie kubek dobrej kawy lub pogłaszczcie ją po głowie. Jaki efekt? ;-)
Ja dziś chciałam napisać o jednej z najważniejszych chwil w moim życiu. O chwili która tworzy mnóstwo małych zdarzeń każdego dnia. Sześć lat temu urodziła się moja Córcia Marianna. I każdego  dnia pokazuje nam, że warto cieszyć się życiem. Bo każdy dzień przynosi nam nowe umiejętności, gesty, uśmiechy. Pewnie, że nie zawsze jest nam do śmiechu, zmagamy się z wieloma przeciwnościami, ale może dzięki temu bardziej cieszy nas każdy kolejny krok na przód. I daje motywację do dalszej pracy.

W sobotę zaprosiliśmy gości aby razem z nami świętowali tak ważne urodziny. Nasza jubilatka pięknie siedziała przy stole ciesząc się, że tak wielu gości dla niej przyjechało. Bardzo ładnie samodzielnie jadła i piła. Chwalono ją z każdej strony. A dziś ciąg dalszy w przedszkolu :-)

Pozdrawiam zimowo? wiosennie? jesiennie? Hmm ...


P.S. Ewelinko bardzo, bardzo dziękuję. Ewelina jako pierwsza w tym roku pamiętała o wpłatach na Słoneczko - bardzo dziękuję

poniedziałek, 17 listopada 2014

Kto sieje wiatr ...

Ten zbiera burzę. Znacie to przysłowie? Na pewno. A wiecie kto tym razem sieje wiatr? Ja. Tak więc i burza z automatu należy się mnie. No tak, mogłam się przecież tego spodziewać. Sama zaczęłam. Muszę przyznać, że tak, spodziewałam się, wręcz czekałam na reakcję. Jakąkolwiek, bo dla mnie zawsze jest cenniejsza niż obojętność. Reakcję przedszkola na opublikowany post o edukacji. Panie miały do mnie duży żal, za ten wpis: post edukacyjny: bo niesprawiedliwy, bo rozdzierający serce, bardzo ustawiony przez terapeutów z turnusu i bardzo stronniczy. Tak jakby pięć dni turnusu odmieniło zupełnie mój entuzjastyczny stosunek do przedszkola. Marianna miała rehabilitację a ja zapewne pranie mózgu. Tylko nikt nie pamięta o tym, że w całej tej sprawie najważniejsza jest Marianka i inne dzieci z przedszkola. To źle, że chcę czegoś więcej dla mojego dziecka? To, źle że zwracam uwagę, na rzeczy programowe które mi nie odpowiadają? To, źle że walczę o to aby moje dziecko musiało myśleć? Nie, nie i nie. Będę o to walczyć, bo przedszkole absorbuje Mariance większość czasu w ciągu dnia. Więc siłą rzeczy ta edukacja spada praktycznie w całości na przedszkole. A ja mogę ich tylko wesprzeć w pracy z moim dzieckiem. Stąd ta rewolucja. I bardzo się staram. Bo jestem już mądrzejsza. Bo wiem jak z Marianną pracować. Bo widzę efekty - ok może malutkie, ale z tak wielką wartością dla mnie, że ojej. Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że i przedszkole chce współpracować. Mają fajne pomysły, słuchają moich uwag i chętnie dzielą się swoimi radami. Razem możemy góry przenosić. Zachęcam rodziców do takich działań, bo to Wy najlepiej znacie swoje dziecko. Rozmowa z Wami może tylko usprawnić pracę wychowawcy. Więc drogie Panie z mojego ulubionego przedszkola (jedynego zresztą) nie gniewajcie się, bierzemy się do pracy. A to moja dziewczynka w przedszkolu. Czyż nie jest tu fajnie?
Pozdrawiam serdecznie

środa, 22 października 2014

Idzie jesień .... niespodzianki niesie

Idzie jesień a więc .... przeziębienie murowane. Właśnie dopadło Mariankę i męczy ją okrutnie. I kaszel i katar i temperatura. Ale moja dziewczynka jest dzielna, chętnie łyka wszystkie podawane lekarstwa i równie chętnie oddaje się tak należnej każdemu choremu labie. Poduszka, kołderka, bajki i te oglądane i te czytanie. I nigdzie nie trzeba się śpieszyć. Taka rekonwalescencja. Dobrze, że teraz, bo w niedzielę wieczorem musimy być na miejscu w Pierwszym słowie. Oczywiście zdrowi.
Jak jesień to oczywiście odlatujące gęsi. A więc ja aby pozostać w tym klimacie prezentuję własny klucz gęsi. Każda ma swój styl i swój szyk, tylko nie każda wie jak w kluczu powinien być szyk ustawienia. Być może dlatego, że każda to indywidualistka. Zresztą zobaczcie sami:




A co do niespodzianek to muszę Wam napisać, że na słoneczkowe subkonto Marianki cały czas wpływają nowe wpłaty. Za które bardzo, bardzo dziękuję. Kolejne wpłaty otrzymaliśmy od:
Pani Izy - 50zł - kolejna wpłata
Pani Doroty - 20zł
Pani Ireny - 50zł - kolejna wpłata
Pani Natalki i Pana Tomka - 100zł
Pani Jolanty - 618,06zł
Dodatkowo wpywają o czym wcześniej informowałam wpłaty z 1%. Do tej pory wpłynęły z następujących urzędów skarbowych:
US Warszawa-Ursynów - 2 wpłaty
US Poznań-Winogrady - 5 wpłat
US Zielona Góra
US Poznań - Nowe Miasto
US Myślibórz
Te wpłaty z US cały czas są księgowane.
Za każdą z nich - indywidualną czy z 1% ogromnie dziękuję. Te kwoty na dzień dzisiejszy dają nam sumę 3.141,55. Czyli po odjęciu 2.100zł na Pierwsze słowo zostanie nam 1000zł do którego będziemy dokładać aby udało nam się pojechać i na drugi turnus. Ogromna niespodzianka i ogromne podziękowania.
Pozdrawiam



poniedziałek, 20 października 2014

Szszszsz...... szyjemy i szykujemy się .....

 Szyjemy, oczywiście, że szyjemy. Zresztą sami zobaczcie:


Ale także szykujemy się. Wiecie dlaczego? Bo mamy całą kwotę potrzebną na Turnus rehabilitacyjny. Jedziemy do Pierwszego słowa. I będziemy pilnie ćwiczyć - to Marianka i pilnie obserwować i uczyć się jak ćwiczyć z Marianką - to ja. To nasz pierwszy turnus. I oczekiwania są ogromne. Ale jak będzie zobaczymy.
Chciałam bardzo, bardzo podziękować wszystkim razem i każdemu z osobna za pomoc, za wpłaty, za wielkie serce które nam okazaliście. Każdemu ogromnie dziękuję. Trzymajcie proszę kciuki....
A na ten jesienny wieczór piosenka która towarzyszyła nam na nadmorskim jarmarku
https://www.youtube.com/watch?v=FG1c7NeofXU&list=RDFG1c7NeofXU#t=179

środa, 15 października 2014

Dziś będzie o pracy i zabawie, o małych radościach i wielkiej satysfakcji

Właśnie. Bo w naszym domu wbrew wszystkiemu nie zajmujemy się tylko i wyłącznie rehabilitacją. Choć wszystko robimy tak aby z rehabilitacją było choć troszkę związane.
Zacznę może od pracy i naszego szycia zabawek. Zabawki wymyślamy sami, czasem na podstawie obrazu który gdzieś tam w głowie pozostał, czasem w oparciu o sugestie osoby zlecającej, nigdy jednak nie drukujemy wzorów z internetu, co w ostatnich czasach zauważamy masowo wśród szyjących artystek. Na skutek współpracy, i wielu, wielu , wielu zmian powstała pewna lala. Pisałam Wam o niej wcześniej zastanawiając się ciągle ile jeszcze zmian będzie aż lala stanie się idealna. I oto jest: oficjalna maskotka targów Herbst Messe Cottbus
Targi ogłosiły wcześniej konkurs na imię dla lali.


I podczas uroczystości otwarcia ogłosiły, że lala nazywa się: Fine Farbenfroh :-) (nie pytajcie co to znaczy ;-) ) Lala na targach pokazywała zwiedzającym miejsca gdzie może bawić się cała rodzina. 
 Satysfakcja ogromna, pieniądze praktycznie żadne ale w zamian piękne stoisko na targach, uściski rąk oficjeli oraz chwila dla fotoreporterów. Bezcenne
To tyle o pracy. Teraz będziemy się bawić.
Wiecie gdzie? W Bogilu. http://www.bogilu.pl/glowna/. 60km od Poznania jest Wioska a w niej na 5ha wielki plac zabaw.Muszę przyznać, że byłam zaskoczona rozmiarem i zachwycona możliwościami jakie ma tam do zabawy każde dziecko. Wielki plac zabaw na zewnątrz i dwa ogromne namioty z labiryntami, torami przeszkód, trampolinami i wszelkiego rodzaju dmuchańcami i dla tych mniejszych i tych większych. Fantastyczny pomysł na spędzenie wolnego dnia. A gy Wasze dziecko będzie się świetnie  bawić Wy możecie wypić dobrą kawę.
Marianna po wejściu nie wiedziała w którą stronę ma patrzeć. Starsze siostry pod płaszczykiem opiekunek ;-) ciągnęły ją na każdą atrakcję. Ale z każdą atrakcją Marianka coraz większą czerpała radość z zabawy. Zresztą sami zobaczcie:











O tym czy było fajnie niech świadczy fakt, że w drodze powrotnej w samochodzie była totalna cisza. Wszystkie trzy dziewczyny były padnięte. A ja pomyślałam sobie, że musimy tam wracać częściej, bo widać było, że Marianna ma ochotę robić coraz więcej sama, bez wsparcia sióstr. Świetny sposób na zabawę i na rehabilitację.
Napiszę Wam jeszcze o naszej najmniejszej formie rehabilitacji. Nasza psina wabi się Luna. Dlaczego Luna? Bo Marianna bardzo często używa słów mama i lala, bądź lula czy lalu wołając swoją siostrę. Postanowiliśmy więc tak nazwać psa aby Marianna za jakiś czas umiała je powtórzyć. Luna to prawdziwy rozbójnik. Biega, szczeka, gryzie, wynosi buty. No i goni Mariankę, czyta z nią książki i tak samo jak Marianka je drze. Ale radość Marianki jest bezcenna.
Pozdrawiam
no i przypominam jeszcze o wpłatach ;-)